niedziela, 27 marca 2016

Brushegg - Jajko do czyszczenia pędzli .

Witajcie ! Jak mija Wam świąteczny czas? Brzuszki zapełnione? 
Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam wszystkim radosnych Świąt Wielkanocnych,
samych pięknych chwil spędzonych z bliskimi oraz Mokrego Dyngusa !
Niech każdy dzień będzie przepełniony szczęściem i uśmiechem.

Chyba nie muszę nikogo uświadamiać o tym, jak ważne jest zachowanie odpowiedniej higieny - dotyczy to również pędzli do makijażu. Chcąc cieszyć się piękną cerą powinnyśmy poświęcać im swoją uwagę i dbać by systematycznie je myć i dezynfekować.
Przygotowałam dzisiaj wpis o pewnym gadżecie, który od niedawna znacznie ułatwia mi utrzymanie moich pędzli w czystości i przede wszystkim skraca czas ich mycia. 
Mowa tutaj o Brushegg - malutkim różowym (w moim przypadku) cudeńku, które już po pierwszym użyciu zdążyło mnie w sobie rozkochać. 


 Gumowe jajeczko podzielone jest z drugiej strony na dwie części: górna to wybrzuszenia w postaci kropek, a dolna to podłużne kreski. Łatwo je utrzymać w czystości, nie wchłania wody i wystarczy je później tylko przetrzeć na sucho. 


Podczas użycia Brushegg czyszczenie pędzli jest przyjemne i bardzo proste. Pędzel do podkładu, z którym zawsze męczyłam się najdłużej, teraz czysty jest już dosłownie po chwili. Wystarczy nanieść na jajeczko odrobinę mydła lub szamponu i pocierać pędzlem o jego wypustki - sprawiają one, że produkt lepiej się pieni i dojdzie nawet do najmniejszego zakamarka naszego pędzla.

Poniżej możecie zobaczyć moje mięciutkie czyścioszki:



Szczerze polecam Wam Brushegg, który pomoże zaoszczędzić czas jak i również sprawi, że mycie pędzli przestanie być dla Was katorgą.