czwartek, 11 czerwca 2015

Karve Nude Sandals - DeeZee / 11% rabat do zgarnięcia !

Witajcie ! Piękna pogoda nie zachęca do ciągłego siedzenia przed laptopem, a wręcz przeciwnie motywuje do aktywniejszego spędzania czasu. Tak też właśnie ostatnio dosyć często wole wyjść na zewnątrz do ogrodu czy nawet na spacer niż marnować tak długo wyczekiwane słońce.
 Moja nieobecność tutaj jest spowodowana również kilkoma innymi czynnikami, ale o tym już nie będę wspominała. Czas najwyższy wziąć się w garść.

Dzisiaj chciałabym pokazać wam niedawno zamówione sandałki na obcasie, które mimo swojej wysokości są bardzo wygodne. Myślę, że dzieje się to głównie za sprawą wbudowanej platformy. Nie mniej jednak zawsze chciałam być posiadaczką tego typu butów - no i stało się !
Zdaje sobie sprawę, że dla jednych z nas ich wysokość to zabójstwo, ale dla drugich to już coś wręcz normalnego. Dlatego też DeeZee oferuje przeróżne modele więc każda z nas na pewno znajdzie tam coś dla siebie. Tak też stało się właśnie i w moim przypadku. Wybrałam model Karve Nude Sandals, który oprócz tego beżowego, dostępny jest również w kolorze czarnym i białym. Dodatkowo w podjęciu decyzji utwierdził mnie materiał, z których są one wykonane. Jest on skóropodobny więc jak dla mnie jest on o wiele lepszym wyjściem niż ten z zamszu. Dobrze przecież wiemy jak zamsz lubi obchodzić oraz ścierać się tworząc rozjaśnione, nieestetyczne plamy.
Śmiało więc przejrzyjcie wiosenno/letnią ofertę Deezee, bo jak widać naprawdę warto.


Dodatkowo postanowiłam podarować jednej z was kod z 11% zniżką na zakupy online w Douglas, który dostałam razem z zamówionymi sandałkami. Jest on ważny do końca czerwca więc bez problemu jedna z was zdąży go wykorzystać. Podkreślam, że kod ten nie był przeze mnie używany.
Jesteście chętne?



Jeśli tak to wystarczy, że spełnicie jeden warunek - dołączycie do grona obserwowanych i napiszecie w komentarzu pod jaką nazwą. Podajcie również swój e-mail bym mogła bez problemu skontaktować się z jedną z was i przesłać zdjęcie z odkrytym kodem. Jeżeli jesteś już obserwatorem mojego bloga to również możesz wziąć udział w zabawie. W niedziele pod tym wpisem pojawią się wyniki losowania spośród osób, które spełniły warunek uczestnictwa. 
Powodzenia !

Kod z 11% zniżką na zakupy online w Douglas wygrywa:
stelciak@gmail.com

Gratulacje !

niedziela, 17 maja 2015

White dress - Laceshop .

Bardzo lubię przeszukiwać oferty sklepów internetowych. Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem trafiłam na Laceshop. Sklep ten oferuję nam ubrania (w tym sukienki, bluzy, topy/bluzki) oraz buty i torebki. Moim celem było wtedy kupno sukienki studniówkowej. Zapoznając się z akurat dostępnymi, wybrałam bez wahania tą idealną dla mnie. Ze względu na jej uniwersalny, biały kolor nie musiałam martwić się już o dodatki. Postawiłam na buty i kopertówkę w stonowanym, beżowym kolorze. Przyznam, że sukienka ta sprawdziła się idealnie. W dodatku pięknie wirowała w tańcu, co dodawało jej jeszcze większego uroku.
Co o niej myślicie?


Sukienka ma mocno rozkloszowany dół z połyskującą warstwą tiulu, a jej góra wykończona jest efektowną koronką. Nada się ona spokojnie również na inną okazję.




Kupowałyście już kiedyś coś w Laceshop? 



czwartek, 7 maja 2015

Próbka perfum Yodeyma .

Jakiś czas temu zauważyłam, że firma Yodeyma oferuje darmowe próbki perfum. Postanowiłam więc sama sprawdzić czy faktycznie tak jest. Okazało się, że tak ! Przyznam szczerze, że nigdy jeszcze nie spotkałam się z tą firmą perfum i przez to właśnie spontanicznie wybrałam swój zapach. Oczekiwałam z niecierpliwością, ale ku mojemu zdziwieniu długo nie musiałam tego robić. Koperta z 15 ml próbką przyszła do mnie już ponad tydzień od zamówienia. Czytałam u innych dziewczyn, że z czasem jej dostarczenia bywało różnie. Zdarzało się nawet, że w ogóle nie przychodziła - niestety. 
Pomyślałam jednak: kto nie próbuje ten nie zyskuje. 
Wybrałam zapach Adriana, w którym dominują nuty szyprowo - owocowe. Mimo wcześniejszych obaw, bardzo mi się on spodobał. Na początku jest on dosyć intensywny, ale z upływem czasu słabnie. Moim zdaniem idzie to na plus, ponieważ nie przeszkadza on wtedy osobom w moim otoczeniu, choć oczywiście jest nadal wyczuwalny.


Ogólnie mówiąc zapach ten jest bardzo wydajny oraz niezłej jakości. Myślę, że warto go więc zamówić nawet w pełnowymiarowym 100 ml flakonie za cenę 94,20 zł bez kosztów wysyłki. Wiadomo jednak, że prawie 100 zł ma swoje miejsce, ale czasem przecież można sobie na to pozwolić. Dodatkowo do każdych dwóch zamówionych perfum otrzymamy 15 ml próbkę w celu zapoznania się z ich bogatą ofertą, w której są również zapachy męskie. 


Niektóre z nich mają nawet swoje oryginalne odpowiedniki. Dowiedzieć się tego możemy w załączonej ulotce. Wybrany przeze mnie zapach Adriana jest odpowiednikiem Si (Giorgio Armani).


Informuje, że niestety obecnie nie można już zamawiać darmowych próbek. Jednak zawsze można pokusić się o pełnowymiarowy flakon, kupując go na podstawie spisu każdego z zapachów na ulotce. Znajdziecie ją bez problemu gdzieś w internecie. Jeśli jednak macie problem z jej poszukaniem to ja chętnie pomogę. Osobiście cieszę się, że udało mi się załapać chociaż na jedną z nich. 
Kto wie, może darmowe próbki jeszcze powrócą?


poniedziałek, 4 maja 2015

Wstążkowe rękodzieło .

Chyba każda z nas lubi otaczać się pięknymi rzeczami. Obecnie w internecie możemy wyszukać wiele inspiracji oraz pomysłów jak zrobić coś krok po kroku. Przy odrobinie chęci i czasu stworzyć możemy coś własnego, niepowtarzalnego. Musimy tylko wiedzieć, że nie zawsze jest to takie proste. Wymaga to od nas jednak pewnych umiejętności oraz przede wszystkim dużej ilości cierpliwości. 
Osobiście podziwiam osoby, które tworzą przeróżne cuda własnoręcznie. Sama mam okazję obserwować jak to wygląda od podstaw, ponieważ zajmuję się tym również moja siostra. 
Tworzy ona głównie ze wstążek, ale nie poprzestaje tylko na nich. Przyznam, że czasem nawet ja pomagam jej w składaniu elementów, szyciu ich, itd. Nie pomyślałabym jednak, że może mi to sprawiać aż tak wielką satysfakcje. 
Wstążkowe rękodzieło idealnie nadaje się na prezent, a poza tym świetnie wygląda i jest bardzo trwałe. Możecie sami się przekonać oglądając poniższe zdjęcia.






Więcej możecie zobaczyć klikając w poniższe zdjęcie, które przeniesie was na oficjalną stronę.
Zachęcam również do polubienia, dzięki czemu będziecie mogli śledzić wszystko na bieżąco.


Tworzycie coś sami? Jeśli tak to pochwalcie się - chętnie popatrzę :)


sobota, 25 kwietnia 2015

Soczysta pierś kurczaka z czosnkiem i ziołami .

Jakiś czas temu miałam okazje spróbować aromatycznej piersi kurczaka. Przyznam, że bardzo mi wtedy smakowała. Nie była ona sucha tylko wręcz przeciwnie bardzo soczysta. Postanowiłam więc, że sama przygotuje ją u siebie. Z pomocą przyszła mi saszetka Pomysł na.. z Winiary. Wybrałam pierwszą lepszą z czosnkiem i ziołami, nie zwracając szczególnej uwagi na dostępne jeszcze inne rodzaje. Dzięki saszetce, w której znajdziemy specjalny pergamin z dodatkiem przypraw możemy w szybki sposób przygotować coś smacznego.



Co potrzebujemy?
- 4 piersi kurczaka, ok. 600 g


Przygotowanie:
Rozgrzewamy patelnie nie dodając w ogóle oleju.
Następnie lekko rozbijamy pierś kurczaka (ok.150 g) na grubość 1,5 - 2 cm
Umieszczamy pierś na jednej połowie pergaminu, a drugą częścią przykrywamy ją od góry.


Kładziemy mięso zawinięte w pergamin na wcześniej rozgrzanej patelni. Smażymy na średnim ogniu przez 5 minut do momentu, aż mięso będzie dobrze wysmażone.
Przekładamy gotowe mięso na talerz wyrzucając pergamin.

Do mięsa oprócz ziemniaków dodałam również dodatek w postaci sałatki z fetą, którą osobiście uwielbiam. Do jej przygotowania potrzebne nam będą:
- Ser feta
- Dressing sałatkowy Madero
- Mieszanka sałat, np. Vital fresh z rukolą lub roszponką
- Ogórek, pomidorki koktajlowe (czasem dodaje również rzodkiewkę)


Kroimy ogórka i pomidorki w dowolny sposób. Następnie wrzucamy to wszystko do sałaty. Dodajemy również ser feta pokrojony wcześniej w kwadraciki. Polewamy całość dressingiem i delikatnie mieszamy. Później już tylko nakładamy gotową sałatkę na talerz obok ziemniaków i mięsa.


Smacznego !


czwartek, 23 kwietnia 2015

Maska i szampon do włosów Kallos - Algae .

Kosmetyki marki Kallos są na pewno większości z Was już znane. Chciałabym przedstawić jednak tym, którzy nie mieli ich jeszcze w posiadaniu. Sama dopiero niedawno postanowiłam wypróbować spontanicznie przeze mnie wybraną serię. W ofercie znajdziemy maski i szampony przeznaczone do różnych rodzajów i potrzeb włosów. Zapewniam Was, że każdy spokojnie znajdzie coś dla siebie.
Ja zdecydowałam się na szampon i maskę Kallos Algae. Kosmetyki te przeznaczone są do włosów martwych i zniszczonych. Zawartość oliwy powoduję, że są one naprawdę bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Ich wielkim plusem jest oczywiście cena ok. 10 zł za 1 litr produktu. 

Szampon ma wodnistą konsystencję przez co jest mało wydajny. Posiada moim zdaniem niewygodne i trudne w użyciu odkręcane opakowanie. Lepszym rozwiązaniem w jego przypadku byłaby ułatwiająca nam mycie włosów pompka. Po osuszeniu ręcznikiem nadmiaru wody nasze włosy są tępe i szorstkie w dotyku. Wyobraźcie więc sobie jego używanie bez posiadania maski. W moim przypadku jest to niemożliwe, ponieważ nie jestem później w stanie rozczesać swoich włosów.


Maska zamknięta jest w plastikowym opakowaniu. Jej konsystencja jest lekka i kremowa. Ogólnie mówiąc nic nie sprawia nam problemu w jej użytkowaniu. Trzeba przyznać, że jest również wydajna - nie tak jak w przypadku szamponu. Nasze włosy po jej nałożeniu są łatwe do rozczesania, a później nawet lekko wygładzone. Nie spodziewajmy się jednak, że w znacznym stopniu odżywi i poprawi ich wygląd. Przynajmniej ja tego nie zauważyłam.


 Na koniec mogę dodać, że produkty z serii Algae mają przyjemny, delikatny zapach. Utrzymuję się on jakiś czas po użyciu, czasami nawet wyczuwalny jest na drugi dzień. Nie wszystkim on jednak przypadnie do gustu. Za taką cenę działanie tych produktów jest zadowalające. Jednak bardziej kieruję się ku masce. Szampon sam w sobie mnie nie przekonuje. 
Najwidoczniej czas przetestować inny rodzaj.

Mieliście jakiś produkt marki Kallos? Używacie obecnie, lubicie?


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Biżuteria artystyczna - TopArt Jewelery .

Witajcie ! Jeśli lubicie nosić jedyną w swoim rodzaju biżuterię to ten wpis przeznaczony jest właśnie dla Was. Niedawno do mojej kolekcji dołączyła grawerowana bransoletka, na której widnieje imię najważniejszej dla mnie osoby wraz z datą naszej rocznicy związku. Muszę przyznać, że zawsze chciałam być posiadaczką takiej właśnie bransoletki. Jak widać jest ona dosyć skromna, ale mimo to bardzo mi się podoba. Oprócz niej zaprezentuje Wam również komplet, który moja mama dostała w prezencie oraz jedną przykładowo wybraną bransoletkę.
Wszystkie te rzeczy pochodzą ze stoiska z biżuterią artystyczną tworzoną ręcznie. 


Co je wyróżnia? 
Na pewno oryginalny wygląd oraz niepowtarzalność. Wykonywane są indywidualnie według naszych potrzeb. Powstają z drewna, szkła, filcu, ceramiki, masy perłowej, modeliny. Bogaty wybór kształtów, kolorów oraz materiałów pozwala nam stworzyć coś wyjątkowego. Zobaczcie same:





  
Co myślicie o takiej biżuterii? Przypadła Wam do gustu? 

Punkty TopArt Jewelery znajdziemy w:
- Galeria Solna Inowrocław
- CH Focus Mall Bydgoszcz
- CH Cuprum Arena Lublin
- CH Kaskada Szczecin
- CH Atrium Koszalin
- CH Focus Mall, Auchan Zielona Góra


sobota, 18 kwietnia 2015

Nowe życie bloga / Spaghetti 4 sery z brokułami .

Cześć ! Jak widzicie postanowiłam powrócić ale, nie jestem do końca przekonana, czy to dobry pomysł. Przyznam jednak, że strasznie się stęskniłam za tym całym blogowaniem. Może i nie wychodzi mi to idealnie, ale staram się jak tylko mogę. Głównie zależy mi by w jakiś sposób spędzać tutaj swój wolny czas oraz oderwać się od codzienności. 
W planach mam również lekkie zmodyfikowanie wyglądu bloga. Trzeba nadać mu troszkę świeżości. Mam nadzieje, że mimo wszystko Wam się spodoba.

Dzisiejszy post to kolejna kategoria wpisów, którą postanowiłam wprowadzić. 
Jest to: Gotowanie / Jedzenie - poświęcona przepisom i daniom, które osobiście bardzo lubię. Chciałabym podkreślić, że żadna ze mnie kucharka. Moje kuchenne umiejętności są wręcz na poziomie podstawowym. Przyznam, że gotowanie nie jest moją mocną stroną. Można by nawet stwierdzić, że za tym nie przepadam. Jednak staram się nie narzekać i dzielnie próbuję swoich sił w kuchni, bo jak wiadomo gotowanie jest głównie w życiu kobiet rzeczą nieuniknioną.

Chciałabym podzielić się przepisem na spaghetti. Brzmi banalnie? Zapewniam Was, że nic bardziej mylnego. Tym razem zamienimy klasyczny sos na serowo - brokułowy. Dobrze jest tak czasem spróbować czegoś innego. Makaron oczywiście pozostaje bez zmian, ale możemy przecież użyć dowolnie przez nas wybranego. Danie to jest łatwe i dosyć szybkie w przygotowaniu.
Uzyskamy z niego 4 pyszne porcje.

Co potrzebujemy?


- 300 g makaronu
- sól (do ugotowania makaronu)


Do przygotowania sosu:
- Knorr Fix Spaghetti 4 sery z brokułami
- 50 ml śmietany 18%
- 250 ml wody
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą, a następnie gotujemy przez 3-5 minut.
Gotowe !

Teraz już tylko nakładamy wcześniej ugotowany makaron i polewamy dowolną ilością sosu.




Smacznego !