czwartek, 17 kwietnia 2014

Blondynką być..

Witam :) Na wstępie chciałabym podkreślić, że nie mam teraz zamiaru zanudzać Was opowiadaniami o sobie. Głównie ze względu na to, że większość kojarzy mnie z innego portalu pod tą samą nazwą :) więc przejdźmy do tematu, na którego od jakiegoś czasu czekałyście. Mam oczywiście na myśli koloryzacje moich włosów. Dlaczego akurat tym zaczynam swój pierwszy wpis tutaj? Ponieważ często otrzymywałam od Was pytania dotyczące farby, której używam. Jej odcień jest ze mną od czasu, gdy po raz pierwszy przeszłam z ciemnego brązu na blond. Zmiana była dosyć drastyczna, ale to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że była ona trafna i nie mam powodu by tego żałować. Najlepsze jest to, że uzależniłam się od farbowania i nie mogę przestać.. a gdy tylko na początku tygodnia przyszła do mnie paczka z farbą firmy Carin Color Intensivo od razu zabrałam się za swoje odrosty. Mój odcień to 901 - platynowo popielaty blond, którego nazwa na opakowaniu jest w innej kolejności. Nie robi to jednak żadnej różnicy - po prostu opakowania zostały zmienione na nowsze, a jej skład i cała reszta pozostała bez zmian.



Farba posiada w swoim składzie między innymi wosk pszczeli. Sprawia on, że włosy są odpowiednio odżywione, mają naturalny połysk, a kolor długo utrzymuję swoją żywotność. Jest ona bardzo wydajna, ma pojemność 100 ml. Jej cena zależy od tego w jakiej hurtowni zamówicie, moja kosztowała 21 zł. 

Nie zapominajmy, że oprócz takiej farby musimy mieć w pogotowiu również utleniacz. Ja akurat używam firmy Mila o stężeniu 9% (30 vol.) co pozwala rozjaśnić o 2-3 tony. Jego pojemność to aż 1000 ml, cena to ok. 13.50 zł. Emulsja ta może być używana ze wszystkimi środkami koloryzującymi.


Prócz tego w paczce czekała na mnie również keratyna w ampułce (keratyna to główny składnik naszych włosów), którą dostałam przy zakupie farby. Ten pochodny związek białkowy posiada właściwości tj. zabezpieczenie przed podrażnieniami, wzmocnienie struktury włosa, nadaje połysk i ułatwia rozczesywanie.


Mam nadzieję, że w znacznym stopniu przybliżyłam Wam temat produktów, którymi farbuję swoje włosy. 
Pozdrawiam, do następnego ! :)

2 komentarze:

  1. Zazdroszcze tego blondu :( szkoda mi ze zrezygnowalam ze swojego ale wlosy musialy odpoczac troche:p

    OdpowiedzUsuń
  2. No kochana :* W końcu :D Marzenia się spełniają:)
    Trzymam kciuki ;) Obserwuję:D

    OdpowiedzUsuń