środa, 30 kwietnia 2014

Goodbye April, Hello May.

Witajcie ! :) Czas na ostatni - kwietniowy post. Nie, nie spokojnie.. wcale nie mam na myśli ucieczki stąd :) Od jutra rozpoczynamy przecież kolejny miesiąc. Ach ! już maj :) hmm.. a co za tym idzie - majówkowe szaleństwo :) Macie jakieś plany na ten długi weekend? Czy może wolicie spędzić ten czas odpoczywając w domu? :) 

Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną porcję zdjęć. Jednak tym razem robionych przeze mnie :) podczas towarzyszyło nam wspaniałe słoneczko, które mogłoby już pozostać :)

Modelowała: Dominika :)





niedziela, 27 kwietnia 2014

I need your love ♥

Witajcie kochani :) jak Wam mija weekend? mój był trochę pracowity, ze względu na pobyt w szkole - parę zaliczeń, sporo spędzonych tam godzin. Jednak wszystko jest do przeżycia i teraz mogę sobie pozwolić na typowe lenistwo :D Tyle planów, a jeszcze więcej chęci by złapać za aparat i coś zdziałać :) No cóż, zobaczymy co z tego wyjdzie :) a teraz tak jak obiecałam czas na wspólne fotki z Mateuszem - moim kochanym mężczyzną :) co prawda nie wszystkie (gdyż myślę, że grubą przesadą byłoby dodawać taką ilość) ale zawszę coś - zapraszam do oglądania ! :)









Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów współpracy z niezastąpioną Beatą :) cieszy nas oczywiście sam fakt, że jest to dla nas świetna pamiątka. Coś mi się wydaję, że to nie pierwsze i ostatnie spotkanie przed jej obiektywem.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Cześć ! :) jak ten czas szybko leci - przynajmniej dla mnie. Hmm.. może macie podobnie? :) Pamiętam jak niedawno jeszcze narzekałam, że jest zimno, ponuro.. a tutaj już prawie koniec kwietnia. W sumie to na pogodę nie mam co nawet marudzić, jest odpowiednia :) jedynym minusem tego wszystkiego staje się tylko moje uczulenie na pyłki drzew.. jak tu funkcjonować, gdy ma się zaczerwienione, łzawiące oczy i uciążliwy katar? niestety w tym roku alergia nie jest dla mnie łaskawa, choć nadal jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że objawy się nie nasilą. 


W moim ogrodzie kwitnąco, sami zobaczcie:

 Pozdrawiam ! :)

sobota, 19 kwietnia 2014

Czeeeść :) Dzisiejszy dzień poświęciłam głównie na sprzątanie, co było dla mnie dosyć przyjemnym zajęciem - pewnie dlatego, że lubię to robić :) co nie znaczy, że nie byłam zmęczona.. bo wręcz przeciwnie. Jednak teraz mogę sobie spokojnie usiąść i odpocząć. Lubię takie dni, jak te świąteczne.. kiedy można pokrzątać się po kuchni, coś sobie podjeść :D choć może to się teraz wydawać dla niektórych śmieszne, bo nie widać po mnie tego nadmiernego apetytu, który mnie czasem dopada.. jednak uwierzcie - pozory mylą :) teraz akurat zajadam drugi kawałek ciasta, mmm.. pyszności :P i zapewniam, że na tym się nie skończy :)

Zostawiam Was z moim zdjęciem spod ręki Beaty :) wczoraj razem z moim facetem również mieliśmy okazję pozować przed jej obiektywem :) więc czekamy na efekty.. jesteśmy z Mateuszem strasznie podekscytowani - tak samo jak i przed :) i po raz kolejny przyznam, że atmosfera w trakcie robienia zdjęć jest dosłownie bezcenna :)


Ściskam Was mocno, miłej soboty :)

czwartek, 17 kwietnia 2014

Blondynką być..

Witam :) Na wstępie chciałabym podkreślić, że nie mam teraz zamiaru zanudzać Was opowiadaniami o sobie. Głównie ze względu na to, że większość kojarzy mnie z innego portalu pod tą samą nazwą :) więc przejdźmy do tematu, na którego od jakiegoś czasu czekałyście. Mam oczywiście na myśli koloryzacje moich włosów. Dlaczego akurat tym zaczynam swój pierwszy wpis tutaj? Ponieważ często otrzymywałam od Was pytania dotyczące farby, której używam. Jej odcień jest ze mną od czasu, gdy po raz pierwszy przeszłam z ciemnego brązu na blond. Zmiana była dosyć drastyczna, ale to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że była ona trafna i nie mam powodu by tego żałować. Najlepsze jest to, że uzależniłam się od farbowania i nie mogę przestać.. a gdy tylko na początku tygodnia przyszła do mnie paczka z farbą firmy Carin Color Intensivo od razu zabrałam się za swoje odrosty. Mój odcień to 901 - platynowo popielaty blond, którego nazwa na opakowaniu jest w innej kolejności. Nie robi to jednak żadnej różnicy - po prostu opakowania zostały zmienione na nowsze, a jej skład i cała reszta pozostała bez zmian.



Farba posiada w swoim składzie między innymi wosk pszczeli. Sprawia on, że włosy są odpowiednio odżywione, mają naturalny połysk, a kolor długo utrzymuję swoją żywotność. Jest ona bardzo wydajna, ma pojemność 100 ml. Jej cena zależy od tego w jakiej hurtowni zamówicie, moja kosztowała 21 zł. 

Nie zapominajmy, że oprócz takiej farby musimy mieć w pogotowiu również utleniacz. Ja akurat używam firmy Mila o stężeniu 9% (30 vol.) co pozwala rozjaśnić o 2-3 tony. Jego pojemność to aż 1000 ml, cena to ok. 13.50 zł. Emulsja ta może być używana ze wszystkimi środkami koloryzującymi.


Prócz tego w paczce czekała na mnie również keratyna w ampułce (keratyna to główny składnik naszych włosów), którą dostałam przy zakupie farby. Ten pochodny związek białkowy posiada właściwości tj. zabezpieczenie przed podrażnieniami, wzmocnienie struktury włosa, nadaje połysk i ułatwia rozczesywanie.


Mam nadzieję, że w znacznym stopniu przybliżyłam Wam temat produktów, którymi farbuję swoje włosy. 
Pozdrawiam, do następnego ! :)